Czy to jest autyzm?

mini poradnik dla początkujących

Pierwsze wątpliwości

Początek jest prawie zawsze taki sam. Rodzic  – lub ktoś z bliskiej rodziny, przyjaciel – zauważa, że z dzieckiem dzieje się coś niepokojącego, że „nie jest takie” jak jego rówieśnicy.

Narastających wątpliwości nie rozwiewa gorączkowe przeszukiwanie Internetu,  przeglądanie portali i forów dla rodziców. Gdzieś w świadomości pojawia się pytanie: „Czy to jest autyzm?”.

Tak zaczyna się niełatwa droga do diagnozy.  Jeżeli czytasz ten poradnik, to jest całkiem możliwe, że sprawy, które w nim poruszamy, dotyczą  bezpośrednio także Ciebie.

W sprzyjających okolicznościach dość szybko znajdziesz adres wyspecjalizowanej placówki, która zajmuje się pomocą osobom ze spektrum autyzmu. Otrzymasz tam rzetelną diagnozę oraz propozycje dotyczące dalszego postępowania terapeutycznego. Takich miejsc powstaje w naszym kraju coraz więcej, lecz niestety jest ich wciąż zbyt mało, aby można było mówić o łatwym dostępie do usług pomocowych. Z tego powodu wielu rodziców czeka perspektywa długich i wyczerpujących „pielgrzymek” do specjalistów różnych dziedzin: lekarzy psychiatrów, neurologów, pediatrów,  psychologów, pedagogów. Gromadzenie kolejnych dokumentów, zaświadczeń, opinii. Być może także i Ty wysłuchasz mglistych stwierdzeń o podejrzeniu autyzmu,  o objawach autystycznych,  czasem też o upośledzeniu umysłowym z cechami autyzmu…

„Rozpoznania” takie, choć przyprawiają o ból głowy, nie przynoszą jasnej odpowiedzi na pytanie, które zadałaś, zadałeś sobie na początku drogi: „Czy to jest autyzm?”.  Powiększa się objętość teczki z dokumentami dziecka, a jednocześnie wzrasta niepokój i zamieszanie w Twojej głowie.  Jednak najsmutniejszym efektem tej „pielgrzymki” jest przegapienie szansy na wczesną interwencję, czego konsekwencją są gorsze perspektywy rozwojowe Twojego dziecka.


Czego potrzebuje moje dziecko w sytuacji „pierwszych wątpliwości”?

Twoje dziecko potrzebuje żebyś pamiętał o tym, że jest ono człowiekiem. Autonomiczną jednostką posiadającą charakter i osobowość. Niebawem być może usłyszysz o deficytach i problemach, ale to nie będzie pełny obraz Twojego dziecka.

Twoje dziecko potrzebuje bezpieczeństwa, przewidywalności i traktowania z szacunkiem. Nie warto zaprzątać sobie głowy, gdy ktoś nazwie je „niegrzecznym” lub powie, że „nie współpracował”.  Pamiętaj, że to Ty wiesz najlepiej, co jest, a co nie jest dobre dla Twojego dziecka  – nie daj się zapędzić w kozi róg stwierdzeniami w rodzaju „to terapeuci są specjalistami”. Terapeuci to też ludzie i mogą popełniać pomyłki. Możesz i powinieneś reagować, jeśli czujesz, że Twojemu dziecku dzieje się krzywda.


Czego potrzebują rodzice w sytuacji „pierwszych wątpliwości”?

W tych pierwszych dniach i miesiącach, z pewnością będziesz potrzebować zrozumienia i wsparcia. Intencją tych, którzy bagatelizują Twoje wątpliwości jest chęć uspokojenia Cię, lecz to nie oznacza, że powinieneś brać  to za dobrą monetę. Weź pod uwagę, że niewielu Twoich bliskich i znajomych ma specjalistyczną wiedzę o problemach rozwojowych dzieci. Weź pod uwagę, że nawet Twój lekarz rodzinny, być może świetny medyk, nie wie o tym zbyt wiele (gdyby wiedział, nie uspokajałby Cię, tylko skierował do odpowiedniej placówki!).

Potrzebujesz, aby ktoś zajął się Twoimi wątpliwościami w sposób profesjonalny i uczciwy. Są takie miejsca, ale będziesz musiała i będziesz musiał trochę się natrudzić, żeby znaleźć jedno z tych naprawdę dobrych. Popytaj na Facebook’u, na forach internetowych. Wielu ludzi przeszło już tę drogę, na pewno pomogą.


Co warto wiedzieć?

Najnowsze trendy naukowe wskazują, że wczesne objawy spektrum autyzmu można zaobserwować już u dzieci kilkumiesięcznych. Wyrazem tego są zmiany w najnowszych klasyfikacjach medycznych, takich jak  DSM-5, którą opracowało Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne. Jedną z ważniejszych zmian jest odejście od granicy 3-go roku życia. Klasyfikacja mówi o wystąpieniu symptomów we wczesnym okresie rozwojowym. Podejście to znajduje uznanie w środowisku praktyków, ponieważ zadaje kłam szkodliwym mitom, takim jak ten, że aby stwierdzić autyzm należy czekać, aż dziecko ukończy 3. rok życia.  Nie warto dawać wiary opiniom, że „dziecko z tego wyrośnie”, lub że „chłopcy zaczynają mówić później”, nawet jeśli podobne stwierdzenia działają kojąco na Twoje emocje. 

Jeśli niepokojące symptomy świadczą o spektrum autyzmu, to jedno jest pewne: nie warto odwlekać kontaktu ze specjalistami. Szybka diagnoza oznacza szybkie podjęcie oddziaływań terapeutycznych w okresie, kiedy dają one najlepsze rokowania. Inaczej mówiąc, im szybsza interwencja, tym większa szansa na uniknięcie kłopotów, które mogą negatywnie rzutować na przyszłe życie dziecka i jego rodziny.


Oto objawy, które mogą sugerować problemy rozwojowe u małego dziecka:

  • niewłaściwy kontakt wzrokowy („uciekanie” wzrokiem, nienawiązywanie kontaktu,  czasem może to być tylko Twoje „wrażenie”, że kontakt wzrokowy z dzieckiem jest zakłócony);

  • opóźniający się rozwój mowy („rozmawiać” możesz już z niemowlakiem – to proste zabawy z naśladowaniem, któremu towarzyszy gaworzenie i uśmiech; standardowo rozwijające się dziecko w wieku 1. roku życia wypowiada słowa, a około 2 r. ż. proste zdania; z 3-latkiem możesz rozmawiać już dość swobodnie);

  • słabsza relacja dziecka z otoczeniem (wrażenie czasowej lub stałej „nieobecności” dziecka, mniejsze zainteresowanie wspólną zabawą, mniejsze zainteresowanie osobami w otoczeniu, tzw. „grzeczne, ciche dziecko”);

  • brak podążania przez dziecko za gestem wskazywania (dziecko nie patrzy na to, co mu pokazujesz i nie kieruje wzroku tam, gdzie Ty patrzysz);

  • brak wskazywania tylko po to, żeby pokazać Ci, że jest czymś zainteresowane (dziecko może pokazywać rzeczy, które chce dostać, ale nie pokazuje rzeczy go interesujących, tylko po to, żeby się z Tobą tym podzielić. Może też pokazywać, ale nie kieruje przy tym wzroku na Ciebie, żeby sprawdzić, czy widzisz…)

Warto także zwracać uwagę na rozwój ruchowy. Jakkolwiek nie ma nic wspólnego z kryteriami autyzmu – często jest pierwszym sygnałem trudności rozwojowych dziecka w ogóle.

To tylko niektóre z potencjalnych symptomów. Pamiętaj o tym, że nie jesteś specjalistą,  nie musisz też „douczać się” o rozwoju dziecka, by udowadniać swoje racje.  Wiedz o tym, że jeśli  cokolwiek zaniepokoi Cię w zachowaniu Twojego dziecka, to zawsze jest to niepokój uzasadniony. Nikt, rodzina, znajomi, ale też żaden lekarz czy inny specjalista, nie ma prawa zbywać Twoich wątpliwości.  Masz prawo domagać się od lekarza i specjalisty pełnej, rzetelnej informacji na piśmie.

Z pewnością na tym etapie będziesz borykać się z wieloma emocjami. Towarzyszyć Ci będzie przede wszystkim stres związany z niepokojem o dziecko.  To nie ułatwi Ci działania, ale masz prawo do przeżywania takich emocji. Nie staraj się ich tłumić, ale też zwróć uwagę, żeby nie zawładnęły Twoim myśleniem.


Jakiej diagnozy potrzebuję?

Wbrew pozorom odpowiedź na to pytanie nie jest tak oczywista, jakby się wydawało. Są różne rodzaje diagnoz i różne sposoby ich przeprowadzania, jednak zalecamy skorzystanie z pomocy ośrodków, w których diagnostyka spełnia następujące parametry:

  • jest prowadzona przez doświadczoną kadrę,

  • jest wielospecjalistyczna i zespołowa,

  • zapewnia otrzymanie wyczerpującej opinii z wynikami przeprowadzonej diagnozy,

  • udziela rodzinie wsparcia emocjonalnego na każdym etapie diagnozy.

Problemy rozwojowe dziecka to bardzo trudny i rozległy obszar wymagający od specjalistów dużego doświadczenia i wiedzy. Z tego też powodu nie jest korzystne, jeśli diagnozę przeprowadza jedna osoba lub dzieje się w to krótkim czasie. Prawidłowo poprowadzona diagnostyka oznacza zebranie bardzo wielu danych, które następnie wymagają rzetelnej analizy, co z kolei pozwoli na sformułowanie wniosków i zaleceń.  Im bardziej precyzyjna diagnostyka, tym bardziej wartościowe będą jej efekty. Standardowo zespół diagnostyczny powinien być złożony z 3 specjalistów różnych dziedzin, zorientowanych w zagadnieniach zakresie spektrum autyzmu, psychologii rozwojowej, problematyce zaburzeń sensorycznych.

Proces diagnozy, fakt zaangażowania wielu specjalistów sprawia, że w wiodących ośrodkach ceny diagnozy będą stosunkowo wysokie. Większa część lub całość tych kosztów z pewnością spadnie na Ciebie, co zapewne nie poprawi Ci nastroju, jednak spróbuj potraktować to jako inwestycję długoterminową – rzetelna diagnoza zaoszczędzi Ci wiele czasu, a w perspektywie także i wielu niepotrzebnych wydatków. Kierując wyborem ośrodka warto wziąć pod uwagę wszystkie czynniki, a nie tylko cenę.

W przypadku podejrzenia problemów rozwojowych, czas nie jest Twoim sojusznikiem, ale to wcale nie oznacza, że masz działać gorączkowo i bez zastanowienia. Przeciwnie, spróbuj postępować spokojnie i metodycznie. Pamiętaj, że w tym przypadku ilość, nie zawsze przechodzi w jakość.


Diagnoza kliniczna

Pierwszym rodzajem diagnozy jest diagnoza kliniczna. Możesz spotkać się również z takimi określeniami jak „diagnoza w kierunku autyzmu” lub rzadziej „diagnoza nozologiczna”. Efektem końcowym tego rodzaju diagnozy jest postawienie rozpoznania i otrzymanie zaświadczenia lekarskiego, dlatego w zespole diagnostycznym powinien w tym wypadku być lekarz. W warunkach polskich jest to najczęściej lekarz psychiatra, rzadziej neurolog. Towarzyszy mu zwykle pedagog, psycholog, niekiedy logopeda.  Diagnozę kliniczną przeprowadza się w oparciu o klasyfikację medyczną (w Polsce obowiązuje obecnie klasyfikacja ICD-10). Kierując się kryteriami diagnostycznymi zespół rozpoznaje jedno z całościowych zaburzeń rozwojowych lub wyklucza je. W przypadku wykluczenia spektrum autyzmu, zespół powinien rozpoznać inne zaburzenie. Diagnoza powinna być bezwzględnie omówiona z rodzicami, zarówno pod kątem uzasadnienia jak i udzielenia wskazówek odnośnie dalszego postępowania.

Diagnoza kliniczna jest niezbędna do uzyskania rozmaitych świadczeń, szczególnie orzeczenia o niepełnosprawności. W niektórych placówkach także w celu nawiązania współpracy terapeutycznej wymaga się zaświadczenia od lekarza. Diagnoza kliniczna jest pomocna przede wszystkim w postępowaniu formalnoprawnym i to jest jej zasadnicza zaleta.

Diagnoza kliniczna jest natomiast niewystarczająca do zaplanowania komplementarnej, zindywidualizowanej terapii, ponieważ uwzględnia wyłącznie obraz deficytów w zakresie kryteriów diagnostycznych. W niewielkim stopniu pozwala poznać inne kluczowe zagadnienia takie jak: czynniki osobowe dziecka i jego rodziców, środowisko, w którym funkcjonuje rodzina oraz jej potrzeby. Zredukowanie obrazu funkcjonowania dziecka do deficytu to podstawowa wada diagnozy klinicznej.

Diagnoza kliniczna udzieli Ci odpowiedzi na pytanie „czy to jest autyzm?”, natomiast w znikomym stopniu wyjaśni dlaczego Twoje dziecko funkcjonuje w odmienny sposób i na czym ta odmienność polega.

W jaki sposób  możesz uzyskać zaświadczenie od lekarza stwierdzające autyzm (lub inne zaburzenie ze spektrum autyzmu) ?

  • udając się do lekarza psychiatry w nadziei, że w ciągu krótkiej wizyty uda mu się postawić właściwą diagnozę (nie zalecane);

  • przeprowadzając diagnozę kliniczną w jednym z wyspecjalizowanych ośrodków;

  • przeprowadzając diagnozę funkcjonalną, a następnie udając się z opinią specjalistów do lekarza, który na jej podstawie zdecyduje o postawieniu rozpoznania klinicznego i wyda stosowne zaświadczenie.


Diagnoza funkcjonalna

W wąskim podejściu diagnoza funkcjonalna to poznanie całości obrazu dziecka, zarówno jego mocnych, jak i słabych stron, a także dynamiki rozwoju i potencjału. Jest to diagnoza o charakterze pedagogiczno-psychologicznym. Poza stwierdzeniem aktualnego poziomu rozwoju dziecka zespół diagnostyczny określa także możliwość wdrożenia konkretnych technik i rozwiązań, prognozuje perspektywę rozwojową dziecka. Technicznie rzecz ujmując,  ogólna procedura postępowania w diagnozie funkcjonalnej  powinna spełniać  te same standardy, co diagnoza kliniczna, a więc być procesem zespołowym, wielodyscyplinarnym, o szerokim zakresie działania.

Diagnoza funkcjonalna może wykorzystywać rozmaite narzędzia psychologiczne i pedagogiczne. Popularnym w Polsce sposobem diagnozowanie jest wykorzystanie Profilu Psychoedukacyjnego PEP-R, stworzonego ponad dwie dekady temu przez Ericha Schoplera na potrzeby diagnostyki funkcjonalnej dzieci z autyzmem.  Profil ten, jako prosty w użyciu i dający rzetelne poglądowe dane zyskał popularność w środowisku diagnostów. PEP-R pozwala uzyskać informacje o poziomie rozwoju dziecka w podstawowych zakresach (m. in. naśladownictwo, rozwój poznawczy), pozwala także wyznaczyć potencjał rozwojowy. Zaletą profilu jest jego duża dostępność w Polsce i łatwość wykonania, natomiast posiada on także sporo wad, wśród których największą, podobnie jak w przypadku diagnozy klinicznej, jest zredukowanie dziecka do zbioru podstawowych parametrów. Profil ten w znikomym stopniu uwzględnia osobowe i środowiskowe uwarunkowania rozwoju dziecka i jego rodziny.

Przedstawione powyżej rozumienie diagnozy funkcjonalnej w świetle najnowszych osiągnięć nauki jest już archaiczne. Obecnie postrzega się problemy rozwojowe  nie tylko w kontekście deficytów, ale przede wszystkim w całości funkcjonowania zarówno dziecka, jego rodziny, jak i szerszego środowiska. Oznacza to, że także te obszary, indywidualny i społeczny, podlegają procesowi diagnozy funkcjonalnej. Zespół diagnostyczny powinien zebrać precyzyjne informacje o rozwoju dziecka, jego czynnikach osobowych (takich jak np. charakter), a także dowiedzieć się możliwe dużo o Tobie, jako jego rodzicu oraz o Waszym środowisku społecznym (m. in. przedszkolu, szkole). W tak rozumianym modelu diagnozy funkcjonalnej – nie można sprowadzić jej do badania jednym profilem rozwojowym (np. PEP-R). Mało tego – porządna diagnoza funkcjonalna często nie wymaga użycia żadnego testu czy profilu rozwojowego. Podstawą staje się wiedza i doświadczenie zespołu diagnostycznego.

Rzetelna diagnoza funkcjonalna jest podstawowym elementem planowania terapii. Pozwala określić kierunki, potrzeby i możliwości postępowania, dzięki czemu ani Ty, ani terapeuta – nie musicie działać na oślep. Większość dobrych ośrodków wykonuje własną diagnozę funkcjonalną, dostosowaną do praktyki terapeutycznej, dlatego może się zdarzyć, że jeśli zrobisz taką diagnozę w jednym ośrodku, nie będzie ona „kompatybilna” z filozofią pracy innej placówki. Jeśli uwzględnisz ten fakt, zaoszczędzisz sobie niepotrzebnych emocji i wydatków.


Jak przebiega proces diagnostyczny?

W zależności od rodzaju diagnozy i warunków jej przeprowadzania mogą występować zauważalne różnice w procedurze (np. brak lekarza podczas diagnozy funkcjonalnej). Poniżej przedstawiamy osiowe elementy, które stanowią o rzetelności przeprowadzonej diagnozy:

1. Zebranie szerokiego wywiadu diagnostycznego.

Wywiad ma pomóc w ustaleniu jak przebiegał rozwój dziecka w okresie poprzedzającym okres diagnozowania i obecnie. Diagnosta z pewnością będzie pytał o to, w jaki sposób przebiegał u dziecka rozwój fizyczny, rozwój komunikacji, relacji społecznych, zabawy. Warto odświeżyć pamięć dotyczącą wydarzeń sprzed lat (w tym celu może być pomocne przejrzenie zdjęć lub filmów z wcześniejszych lat życia Twojej rodziny).  Wywiad kliniczny ma charakter uporządkowanej rozmowy (często z użyciem specjalnego kwestionariusza) i powinien być przeprowadzany pod nieobecność dziecka. Nie warto narażać go na trudne emocje, które często towarzyszą takim sytuacjom. Poza tym wywiad trwa około 2-3 godzin, a to wystarczająco długo, aby nawet najbardziej cierpliwe dziecko zdążyło się znudzić.

2. Analiza dokumentacji dziecka.

Zespół diagnostyczny analizuje dokumentację dziecka uzyskaną od rodziców. Dokumentacja może mieć charakter medyczny, pedagogiczny, psychologiczny, itd. Ważnym źródłem wiedzy jest analiza materiału wideo dostarczonego przez rodziców. Jeśli dysponujesz takimi nagraniami, wybierz kilka z tych, na których można zaobserwować Twoje dziecko samo lub w towarzystwie, i dostarcz je zespołowi diagnostycznemu. Czas trwania tych filmów nie musi być długi, nie musisz także selekcjonować fragmentów pod konkretnym kątem. Dokumenty dziecka i nagrania stanowią dla diagnostów uzupełnienie wiedzy, a nie jej podstawę.

3. Obserwacja dziecka.        

To jeden z najważniejszych elementów procesu diagnostycznego, który pod wieloma względami stanowi źródło stresu dla dziecka i rodziców. W naszej poradni, w zależności od formy diagnozy, aranżujemy przynajmniej dwie obserwacje. Podczas pierwszej z nich poprosimy rodziców, aby pobawili się z dzieckiem w naszej sali obserwacyjnej, co daje możliwość bezpiecznego „oswojenia się” z nowym miejscem. Dla nas, diagnostów, jest to dobra możliwość zaobserwowania w jaki sposób przebiega komunikacja w rodzinie, jakie zabawy angażują wszystkich jej członków.  Czas takiej wspólnej zabawy trwa około kwadransa. Po upływie tego czasu do sali wchodzi terapeuta, który prowadzi obserwację. W zależności od potrzeb rodzice dołączają do terapeutów za lustrem weneckim (którzy na bieżąco notują przebieg spotkania), lub jedno z nich zostaje w sali obserwacyjnej z dzieckiem.  Podczas obserwacji terapeuta przeprowadza różne próby diagnostyczne, które w przeważającej mierze mają charakter zabawy.

Zespół diagnostyczny naszej poradni przykłada wielką wagę do dobrego samopoczucia rodziny w trakcie diagnozy. Próbujemy zachęcać dziecko do podjęcia zabawy i wykonania poszczególnych prób, natomiast w żadnej mierze do niczego go nie zmuszamy.  Uważamy, że terapeuta powinien dostosować procedurę do dziecka, a nie na odwrót.

Wielu rodziców martwi się, że nowa sytuacja, zmęczenie, czy też tzw. „gorszy dzień”, może wpłynąć na zachowanie dziecka podczas diagnozy. Niepokój ten nie jest bezpodstawny, dlatego terapeuci biorą pod uwagę możliwe „zakłócenia”. Z tego powodu zalecamy również, żeby przeprowadzać więcej niż jedną obserwację. Proces diagnozy jest tak skonstruowany, żeby zebrane informacje pochodziły z wielu źródeł, a obserwacja dziecka jest tylko jednym z nich.  Z całą pewnością warto zadbać o to, żeby w dniu diagnozy dziecko było w miarę możliwości wypoczęte, najedzone i w pozytywnym nastroju.

4. Opracowanie wyników diagnozy.

Jest to złożony proces, wymagający od diagnosty solidnego przygotowania merytorycznego. Pozyskane podczas całej procedury diagnostycznej informacje są niczym rozsypane puzzle, z których trzeba ułożyć kompletną całość. Analizie poddawany jest wywiad, informacje z obserwacji, dokumentacja dziecka. Niekiedy dochodzą do tego filmy, opinie ze przedszkola lub szkoły. Diagnosta opracowuje dane, w razie potrzeby posiłkując się opinią kolegów z zespołu. Ważne jest, aby obraz dziecka był w miarę możliwości kompletny, a więc uwzględniał nie tylko trudności i deficyty, ale także mocne strony. Niezbędne są wstępne propozycje kierunków oddziaływań i prognozy, co do dalszego rozwoju.

5. Przekazanie diagnozy rodzicom.

Podczas rozmowy terapeuta powinien przekazać rezultaty diagnozy w sposób możliwie zrozumiały, przekładając specjalistyczny język na taki, który będzie czytelny dla rodziców. Podczas rozmowy powinien znaleźć się czas na wyjaśnienie wszelkich wątpliwości i udzielenie odpowiedzi na wszelkie pytania rodziców.  Bywa, że informacje, które przekazuje diagnosta są trudne, dlatego powinien on być gotowy na udzielenie rodzicom doraźnego wsparcia psychologicznego (interwencja kryzysowa).

Dobrą praktyką jest przekazanie rodzicom pisemnej opinii, zawierającej m. in. opis funkcjonowania dziecka, kierunki oddziaływań.

6. Dodatkowe czynności wykonywane w ramach diagnostyki klinicznej:

  • konsultacja psychiatryczna, w tym ocena stanu somatycznego i potrzeby ewentualnego uzupełnienia badań i konsultacji (badania neurologiczne, genetyczne, metaboliczne, okulistyczne, audiologiczne itd.);

  • odniesienie zebranych danych do kryteriów diagnostycznych ICD-10;

  • wystawienie zaświadczenia lekarskiego.


Czego potrzebują od Ciebie specjaliści, gdy już do nich trafisz?

Pierwszy kontakt ze specjalistycznym ośrodkiem to ogromne emocje. Weź, proszę, pod uwagę, że te emocje są także udziałem diagnostów. Chcemy pomóc Tobie i Twojemu dziecku, jesteśmy zaangażowani w naszą pracę. Początkowa nieufność jest zrozumiała, ale zadbajmy o to, żeby nie uniemożliwiła naszej komunikacji.

Nie ukrywaj przed nami faktów. Możesz gdzieś usłyszeć lub przeczytać, że dobrym sposobem na zwiększenie „obiektywizmu” diagnozy jest ukrywanie dokumentów z wcześniejszych diagnoz. To mit który nam, diagnostom, jedynie utrudnia dojście do prawdy i niepotrzebnie wydłuża cały proces diagnostyczny. Prosimy o zaufanie. Każdą diagnozę zaczynamy tak, jakbyśmy nic nie wiedzieli, natomiast każda informacja może być dla nas bardzo cenna. Pamiętaj, że dopiero się poznajemy. Im więcej informacji dostarczysz, tym więcej będziemy wiedzieli.

Tak jak nie wiesz o wszystkim, co dzieje się na sali operacyjnej w szpitalu, tak samo nie wiesz wszystkiego o szczegółach procedury diagnostycznej. Nie interpretuj naszych zachowań, jeśli masz jakieś wątpliwości zapytaj, a z pewnością uzyskasz odpowiedź.

Charakter naszej pracy sprawia, że zwykle nie chodzimy ubrani przesadnie oficjalnie. Bywa, że jesteśmy również młodymi ludźmi. Nie oceniaj naszych kompetencji na tej podstawie – zawsze możesz dopytać o nasze kwalifikacje zawodowe.

Na koniec najważniejsze: nie zdiagnozujemy autyzmu u Twojego dziecka, jeśli ono nie będzie go miało, tylko po to, by zapewnić sobie kolejnego „klienta”. To tak nie działa.  Większość renomowanych placówek jest bardzo obłożona i  choćby z tego powodu nie ma sensu wierzyć w mit o „nabijaniu sobie klientów”. Przede wszystkim jesteśmy profesjonalistami, a „wymyślanie” dzieciom problemów nie jest profesjonalne.


Którą diagnozę wybrać?

Jeśli po przeczytaniu tego poradnika w dalszym ciągu trudno Ci zdecydować, którą formę diagnozy wybrać  – kliniczną, czy funkcjonalną – to pozwól, że udzielimy Ci drobnej podpowiedzi.

Prawdopodobnie czytasz ten poradnik, bo zaniepokoił Cię rozwój Twojego dziecka, a wyszukiwarka internetowa wyświetliła Ci odsyłacz do tego artykułu. To oznacza, że zapewne jesteś na początku drogi. Nasza podpowiedź brzmi:  sprawny zespół na podstawie diagnozy funkcjonalnej będzie umiał określić, czy masz do czynienia ze spektrum autyzmu. Jednocześnie od razu otrzymasz sporą porcję wiedzy o dziecku i o tym, co dalej. Zaświadczenie lekarskie zawsze możesz uzyskać na kolejnym etapie.


Czym jest autyzm?

Autyzm nie jest ani zły, ani dobry.

Autyzm po prostu jest (albo go nie ma).                            

A co dalej? Dalej to już inna historia. Indywidualna historia Twoja i Twojego dziecka.

 

 

Opracowanie: Adam Ławicki, pedagog – Stowarzyszenie JEDNYM SŁOWEM.